Po drugiej stronie słychać zdenerwowany głos: „Babciu, to ja, miałem wypadek, potrzebuję pieniędzy”.
Albo: „Dzień dobry, mówi oficer z wydziału do walki z przestępczością.
W takich chwilach serce bije szybciej, a myśl o tym, by pomóc bliskiej osobie albo uchronić oszczędności, wyprzedza racjonalne myślenie.
W tym artykule przyglądamy się mechanizmom, które stoją za telefonami od „wnuczka” czy „policjanta”.