Włamanie do jednego z największych państwowych banków Indii pokazało, że cyberprzestępcy nie muszą atakować systemów centralnych, by wykraść wrażliwe dane.
Wystarczyło, że przejęli skrzynkę e-mail jednego pracownika.
Bank of Baroda potwierdził incydent, a hakerzy już sprzedają rzekome dane klientów w dark webie.
Czy podobny atak mógłby zagrozić polskim klientom banków?