Większość z nas robi zdjęcia telefonem i wrzuca je do sieci bez zastanowienia.
Ujęcie z kawą na tle laptopa, fotka nowego samochodu przed domem, a nawet zdjęcie dziecka z dyplomem - każda taka publikacja zostawia cyfrowy ślad.
Problem w tym, że nie zawsze zdajemy sobie sprawę, ile informacji można wyczytać z pozornie niewinnej fotografii.
Oszuści i cyberprzestępcy doskonale wiedzą, jak wykorzystać te detale.