Znacie to uczucie, gdy na lokalnym targu za słoik miodu płacicie 100 złotych, a potem z ciekawości sprawdzacie ceny w internecie i przecieracie oczy ze zdumienia?
Różnica bywa tak duża, że aż trudno uwierzyć, że to ten sam produkt.
Oszczędności mogą sięgać nawet połowy ceny - i wcale nie trzeba czekać na promocje.
100 zł na targu, 63 zł w sieci - skąd taka różnica?