Każdego dnia przewijamy dziesiątki postów, nagłówków i filmów.
Część z nich budzi niepokój, oburzenie albo radość - i właśnie wtedy najchętniej klikamy „udostępnij”.
Pierwsze pytanie o źródło Najczęstszym błędem jest udostępnianie treści, której pochodzenia nie jesteśmy w stanie wskazać.
W internecie informacja potrafi oderwać się od autora i żyć własnym życiem.