Zdarza się, że podpisujemy umowę w biegu - w sklepie, w banku, u operatora telekomunikacyjnego.
Często liczy się czas, a drobny druk zlewa się w szarą masę.
Tymczasem to właśnie w tych zapisach kryją się zobowiązania, które mogą kosztować znacznie więcej, niż zakładaliśmy.
Przyda się wiedzieć, na co zwrócić uwagę, zanim złożymy podpis - nie trzeba być prawnikiem, żeby dostrzec sygnały ostrzegawcze.